Po raz trzeci społeczność Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Stanisława Reymonta w Glinojecku (uczniowie, nauczyciele i pracownicy szkoły) brała udział w Akcji Szlachetna Paczka. W tym roku nasze serca otworzyliśmy dla Pana Stanisława. Po zakończonym finale otrzymaliśmy podziękowanie od wolontariuszy, którzy zawieźli nasze podarunki Panu Stanisławowi.

 

 LO Glinojeck, Szlachetna Paczka

Drogi Darczyńco,

Cieszymy się, że razem z nami zmieniasz świat na lepsze!

Miłość wyrażana jest poprzez wrażliwość na drugiego człowieka. Darczyńcy SZLACHETNEJ PACZKI dodatkowo okazują ją w prezencie, który trafia prosto w serca rodziny. Sami wiemy, jak się czujemy, gdy ktoś pomaga spełnić nasze marzenia, zwłaszcza kiedy wydają się nierealne.

Cieszymy się, że jesteś częścią tej radości, którą przeżywała obdarowana rodzina podczas dostarczenia Paczki.

Wolontariusz, który opiekował się rodziną (oznaczoną numerem MAZ II-2584-541205), chciał przekazać kilka słów od siebie.

Relacja ze spotkania z rodziną przy wręczeniu paczki.

Pan Stanisław czekał na nas i niecierpliwił się, bo spóźniliśmy się troszeczkę. Ilość paczek bardzo go zaskoczyła, bo myślał, że będzie to jeden karton – a było ich aż sześć! Cieszyła go każda rzecz. Nie miał praktycznie nic, więc czy jedzenie, czy chemia, czy odzież sprawiały mu wiele radości, ale najbardziej czekał na wymarzone radio na baterie. To jego jedyna rozrywka, źródło informacji o świecie. Od razu włączył i nastawił muzykę. W pomieszczeniu, które zajmuje od razu zrobiło się weselej. Powlekliśmy mu nową pościel, ale wciąż na łóżku leżała stara i brudna poduszka oraz coś co miało służyć za prześcieradło.

Obiecaliśmy mu również to wymienić. W tygodniu dotrze do niego również łóżko. Gdy wychodziliśmy, z oddali wciąż słychać było muzykę z radia.

Co chce przekazać Tobie wolontariusz:

Dziękuję Agniesiu Tobie i całej społeczności liceum, że po raz kolejny stanęliście na wysokości zadania. Dzięki waszemu zaangażowaniu mamy o jednego szczęśliwego człowieka więcej na świecie. Gratuluję młodzieży dojrzałego podejścia i empatii. Trzymam kciuki, abyście w kolejnych edycjach równie aktywnie działali.

Co chce powiedzieć od siebie rodzina:

Pan Stanisław nie był w stanie konkretnie się wypowiedzieć, ale ze zlepek jego słów można wywnioskować, że jest tak szczęśliwy jak dawno nie był, a to jest najważniejsze.

UDOSTĘPNIJ